| Parkiety rustykalne |
|
Od razu się przyznam - powodzi mi się bardzo aż nadto dobrze. Co klika miesięcy wyjazd gdzieś na ciepłe wyspy, parę autek, ciuchy, imprezki, drogie prostytutki i takie tam typowe przyjemności. Niedawno zakupiłem sobie oryginalnego lexusa z drewnianym, robionym na specjalne zamówienie wykończeniem. Aha - no i jeszcze buduję posiadłość (bo na dom jest to już za duże, zaś na rezydencję - za małe). Teraz pewnie myślicie, że jestem łysym kolesiem z syndromem BAS (absolutny brak szyi) - otóż nie. Kiedyś normalnie uczyłem się i dorabiałem robiąc na dziele warzyw w supermarkecie (którego nazwy nie wspomnę). Na trzecim roku studiów zmieniłem branże na wykończeniówkę - wkrótce stałem się ekspertem od parkiety i podłóg w ogóle. Następnie przyszła fala emigracji do Anglii - pojechałem i ja. Trochę robiłem w firmie, ale następnie zacząłem dorabiać na czarno. W niedługim czasie odłożyłem sporo gotówki. Wróciłem do Polski, wypełniłem formularze i stałem się świeżo upieczonym właścicielem firmy remontowo - budowlanej. Nie musza chyba dodawać, że specjalizujemy się w wykańczaniu podłóg. Początki nie były może nadzwyczajne, ale i tak obiecujące, a dziś jestem największy na dolnym Śląsku i wszyscy chcą kłaść u mnie panele. |